Na pozór wszystko wygląda tu jak w zwykłym biurze. Siedzą jacyś ludzie, mają open space'y i deadline'y. Dyskutują o projektach i targetach. Wokół nich są komputery, papiery i tektury. Tym ludziom wydaje się, że oni tu rządzą. Ale gdy tylko wychodzą, z papieru tworzy się nowe życie. Malutkie, papierowe stópki biegają nerwowo w tę i z powrotem. Złote pióra piszą ukradkiem nowe książki. Tekturowe skrzaty porządkują magazyny, a długie wstążki owijają się o złożone w kąciku paczuszki. Nim wybije północ złotowłosa wróżka wkłada śpiącym ludziom pomysły do głowy. Witajcie w Wydawnictwie Tekturka.